1.Media sprzedają to co ludzie kupią chętniej. Nie bez przyczyny tabloidy mają z reguły większa sprzedaż od poważniejszych pism.
To co mamy teraz, jest jedynie efektem sprawdzania rynku przez lata. 10 lat temu miałeś lepiej zbilansowany podział informacji, jednak drogą ewolucji, pozostawały na antenie jedynie te programy które ściągały reklamodawców i widzów, w ten sposób doszliśmy do punktu w którym już jeden styl wygrał. I jest to matka Madzi. Pewna ilość podobnych historii wygrała z pewną ilością informacji budżetowych i około finansowych - my obserwujemy jedynie efekt tej ewolucji.
2.Dziś już żadna afera nie zrobi takiego wrażenia. Afera Rywina było bodaj pierwszą tak silną w czasach 24-o godzinnych telewizji informacyjnych. Ta orlenowska już była mnie popularna, ta która wg powyższego schematu miałaby być popularna bo na rękę Po, czyli prowadzona przez Czumę, czy nawet ta Kalisza już praktycznie nikogo nie obchodziły.
Handlowanie głosami w KGHM padło też dlatego, bo nawet nie miał tego kto krytykować. PiS z żoną Hoffmana słabo na tym wypadał, SLD nie wypadało, a Twojego Ruchu i PJN ostatnio mniej w mediach. Tak czy inaczej - to już naprawdę nikogo nie rusza tak jak za czasów Rywina. Przecież o hazardowej przez kilka tygodni mówiło się prawie non-stop i tąpnięcia w sondażach nie było, a te SLD spadły na łeb na szyję. To był znak, że temat "nie chwycił" na podobnym poziomie.



