Cóż nie wyglądało to imponująco.
Mała grupka - mimo promocji medialnej/wsparcia i podpisów licznych "autorytetów", frekwencja nie dopisała. Delikatnie mówiąc, bo chyba tych podpisów "autorytetów" było więcej niż manifestantów
Chcieli walczyć z "polityką krematoriów", NSDAP i "brunatną falą". W sumie się zgadzam
Słowem ani ilości, ani jakości. Huragan Morąg by się po nich przebiegł


