Płacą, ale nie za dużo. O ile się nie mylę, tylko pokrywają pensję zawodnika w czasie, gdy jest niezdolny do gry.
To jest dziwactwo, bo zawodnik siedzi w klubie, trenuje w klubie, gra w klubie i jest wszystko dobrze. Potem wyjeżdża na krótkie zgrupowanie reprezentacji i praktycznie zawsze są jakieś kontuzje. Ja nie wiem, co oni robią z piłkarzami w tych kadrach.
I to jeszcze w bezsensownym i nikomu niepotrzebnym meczu z jakąś Gwineą. Równie dobrze mogliby tam grać hiszpańscy piłkarze Levante, Celty, Rayo i tym podobnych drużyn. Też by sobie poradzili.



