Re: Złota Piłka - France Football

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Złota Piłka - France Football

Post autor: Marcinhp » 20 lis 2013, 19:35

Wilmore pisze:
Marcinhp pisze:Ale można to też dwojako interpretować. Najlepszy gracz danej drużyny jest tożsamy z graczem, który poprowadził ją do największych sukcesów. A to już jest aspekt indywidualny.
Nie.
Kaka z 2007 czy Ronaldinho/Messi w sezonach, w których Barcelona wygrywała LM to byli w danych sezonach gracze najlepsi na świecie, którzy prowadzili swoje ekipy do bycia najlepszymi na świecie.
Ribery, Sneijder czy Deco to gracze znakomici, którzy grali w najlepszych na świecie w danym sezonie ekipach.
Dopóki nie zrozumie się różnicy, dopóty nie zrozumie się, dlaczego nikt poważny nie da nagrody Sneijderowi czy Ribery'emu. Gdyby Porto było bardziej medialne, to w 2004 roku jego fani by lobbowali za złotą piłką dla Deco, jak teraz fani Bayernu (czy w 2010 fani Interu) głoszą, że to ich ulubieńcy powinni dostać złotą piłkę.
Śmiesznie trochę, że to trzeba znów tłumaczyć, bo to naprawdę proste.


Tylko w tym sęk, że bez sensu jest sprowadzanie kryterium tej nagrody do jednego mianownika - to nie tylko ilość strzelonych bramek, pozycja na boisku czy czysty potencjał piłkarski (jednak w przypadku Messiego i Ronaldo większy niż w przypadku Francka), ale umiejętność sprzedania tego i przełożenia na wyniki. Mówimy o Riberym, którego postawa niebagatelnie przyczyniła się do największych sukcesów Bayernu od lat, jak to zmierzyć w kontekście bramek jego konkurentów. Tym bardziej, że sam Francuz grywa nieco dalej od bramki niż wymieniona dwójka, niemniej ilekroć oglądałem Bayern, tylekroć Ribery nie zawodził.

Ja nie lobbuje za nikim, ale biorąc chociażby Messiego, to nawet część fanów Barcy prosto przyznaje, że obniżył loty.

Zresztą nie dziwi mnie to, że brane pod uwagę są osiągnięcia zespołowe. Kto wie jak potoczyłyby się losy zp w 2007 roku, gdyby Kaka nie zgniótł w rewanżu United z Ronaldo na czele. Tym bardziej, że w lidze Milan dupy nie urwał z różnych względów. Wyniki, osiągnięcia, okraszone dobrą grą (coś, czego Ronaldo zabrakło w półfinale lm) to przecież logiczny handicap.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”