Zacytuję chłopaka z NS aby naświetlić sytuację:raf2 pisze:twarz Deyny mogła być trochę jaśniejsza i byłoby idealnie
Oprawa celowo miał być taka "pomnikowa". Nie chodzi nam przecież o odbrązawianie Kazika - wprost przeciwnieW historii grupy zrobiliśmy już cały szereg kartoniad. Niektóre z nich imponowały rozmachem. Zarówno u siebie (na cały stadion) jak i na wyjeździe (bodajże na 6000 osób na finale PP w Bydgoszczy). Prezentowaliśmy takie, które robiły wrażenie ze względu na szeroką gamę kolorów (To my nadajemy kolorytu, BCHF). Były też kartoniady, które miały kilka etapów (dwustronna u siebie, trójstronna w Krakowie). Teraz chcieliśmy podjąć się zrobienia czegoś bardzo skomplikowanego technicznie, wykorzystując Was, czyli najbardziej ogarniętych ultrasowsko kibiców w tym kraju. Mianowicie chcieliśmy odwzorować zdjęcie. Z tego co orientuję się ja (w razie co niech mnie ktoś poprawi), nikt na zagranicznej scenie kibicowskiej nawet tego nie próbował. A żeby odwzorować fotografię, użyliśmy 16 bardzo zbliżonych do siebie kolorów, kartonów podzielonych kolorystycznie na pół, żeby uzyskać wystarczającą rozdzielczość oraz musieliśmy bezbłędnie zakryć środkową klatkę, wszystkie schody i balkon łączący dwa poziomy trybuny.
Przygotowanie tej oprawy było dla nas piekielnie trudne i niesamowicie czasochłonne. Nawet nie chce pisać ile godzin spędziliśmy na jej rozkładaniu. Jako ciekawostkę powiem tylko tyle, że te 16 użytych kolorów dawało ok. 200 kombinacji różnych rodzajów kartonów. Na projekcie wyglądało to tak:
I oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że istnieje ogromne ryzyko, że takie coś nie ma prawa wyjść. Że nie będzie widać ilości użytych kolorów, że wszystko jest zbyt szczegółowe, że może to wyjść za ciemne, że się wszystko zleje, że wystarczy najmniejszy błąd przy rozkładaniu albo przy podnoszeniu i nic z tego. Postanowiliśmy jednak zaryzykować, bo mamy taki swój mały ambitny cel, żebyśmy to my wyznaczali trendy i podnosili w tej zabawie poprzeczkę. Jest ryzyko, jest zabawa.
No i ja uważam, że mimo wszystko odnieśliśmy sukces, bo wszystko zostało rozłożone i połączone bezbłędnie, kompletnie nie było widać, że mamy na trybunie schody, klatki i dwa poziomy, a ludzie z podniesieniem stanęli na wysokości zadania.
Oczywiście też widzę to, że twarz wyszła zbyt ciemna, a na dole się to trochę zlało. Swój kamyczek dorzuciła też drukarnia, która zrobiła kolory ciut ciemniejsze niż zamawialiśmy. Prawdopodobnie gdybyśmy zaprezentowali to za dnia, to wyszłoby sporo lepiej. Tyle tylko, że nie chcieliśmy czekać na taką okazję do jakiegoś kwietnia.
Zaś jej drugim dnem, wydaję się że dość czytelnym jest nie tylko przekaz do piłkarzy, ale kibiców innych klubów


