Było pisane w mediach po tych wypowiedziach Blattera, że może po prostu nie pojechać. Taka forma focha skoro się go nie szanuje w odpowiednim stopniu. FIFA próbowała to odkręcić, ale wiadomo, że jakiś tam smród został. Nie wiadomo jak jest w rzeczywistości, czy rzeczywiście brał/bierze brak obecności na gali pod uwagę. Jednak gdyby wygrał to niepojechanie byłoby zbyt głupie, więc zapewne by się wybrał i porobił fotki z Balonem.
Jak wygra Messi to pewnie głównie dzięki głosom z krajów trzeciego świata, gdzie zawsze sporo zyskiwał w tym plebiscycie. Tam nigdy nic nie wiadomo.



