Gramy miazgę, bo przeciwnik jest taki a nie inny. Hull to sobie może dzisiaj w bierki pograć, strasznie słaby zespół. Trzeba strzelić drugą bramkę i do domu na kolację. Szkoda trochę Santiego, odnoszę wrażenie, że gra dziś na przełamanie, bo z ostatnich meczów to nie zasługuje na pierwszy skład. Zdecydowanie bez formy jest, ale wracając do punktu wyjścia - dobrze, że mamy Nicklasa
Edit: To po frytkach, ale Ozil i Rambo sie chyba koszulkami zamienili w tej akcji



