To jest właśnie to. W analogicznej sytuacji zawodnik Parmy pewnikiem strzeliłby bramkę, ale nasze szczęście polega na tym, że stać nas jedynie na strzał w bramkarza. A poźniejsza wrzutka numeru 23 to zagrania rodem z polskiej ligi.
Kolejny skandaliczny remis. To jest po prostu kpina, że po stracie bramki to Parma przejęła grę i właściwie fartem dowieźliśmy ten remis.
Dramat.
No, a za tydzień Napoli i miast podgonić trochę pozycję w tabeli to my sobie radośnie rozdajemy punkty na boki. Niebiescy nas pukną i 7 pktów w plecy do LM.



