Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18820
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1802
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Bayern Monachium (zbiorczy)

Post autor: Salas11 » 09 gru 2013, 1:58

FRYDERYK SZOPEN pisze:rok temu takiego strachu nie bylo.
Rok temu po prostu nie mówiło się o tym głośno, ale każdy ogarniety fan piłki wiedział że w tej drużynie potencjał jest ogromny. I eksplodował brutalnie gwałcąc w półfinale Barcelonę. Umarł król, niech żyje król. I to mniej więcej od tego momentu Europa zaczęła nie tyle bać się Bayernu, co właśnie przed nim drżeć.
FRYDERYK SZOPEN pisze:Bo Guardiola jest wizjonerem, wybitny trener z wybitna osobowoscią
Z oceną jego wybitności poczekajmy aż zrobi coś z niczego. Aż obejmie klub, w którym nie przyjdzie na gotowe, w którym będzie miał ograniczenia jakie ma 95% trenerów całego piłkarskiego świata i osiągnie z nim sukces. Wówczas będzie można powiedzieć że jest wybitny. Bo z całym szacunkiem dla Guardioli i 10 Pucharów Ligi Mistrzów z Barceloną czy Bayernem nie będzie wartych tyle, co dwa Mourinho z Porto i Interem (głównie z Porto)
Co do wizjonera Guardioli zgadzam się w pełni. Pokazał światu futbol jakiego jeszcze nigdy nie widzieli. Tiki-taka to jego twór, jego dziecko i spuścizna. Będą o nim pisać w podręcznikach, wspominać latami (szczególnie fani Barcelony) Niestety myśl taktyczna Guardioli nie opiera sie na dostosowywaniu do rywala, a na narzucaniu własnego stylu gry. Cytując klasyka - gra się tak jak przeciwnik pozwala. A większość drużyn pozwalała Barcelonie na wszystko, bała się jej. Zapomnieli że to wciąż tylko ludzie i że każda system ma wady.
Wybitną osobowość Pepa wymyślili sobie sobie zaślepieńcy z szalikami Barcelony nad łóżkiem. To również wina prasy, która robiła z Guardioli nadczłowieka. A ludzie pozbawieni własnego zdania i zdolności percepcji łykną wszystko. Kiedyś nawet Hitler był dla wielu wybitną osobowością bo działała PROPAGANDA. Dla mnie Guardiola to zwykły facet który odniósł sukces. Wybitną osobowością można nazwać Fergusona, człowieka który wychował i ukształtował wiele pokoleń graczy. Ci gracze wspinali się później na szczyt, byli jedymi z najlepszych lub zwyczajnie najlepsi. A gdy przyszło co do czego, nie zawahał się pokazać wyjściowych drzwi Beckhamowi pozbywając się tym samym jednego ze swoich najlepszych pilkarzy. Ilu trenerów by tak potrafiło? Klasa, autorytet, jaja jak stąd do Rzymu. A przed Guardiolą jeszcze wiele lat trenerki w których dopiero pokaże ile jest wart. Jako trener i jako człowiek.

Wróć do „Niemcy”