Tak mnie naszlo teraz... Zakladajac czestsze granie takim ustawieniem:
Casillas - Marcelo/Coentrao, Ramos, Pepe/Varane, Carvajal/Arbeloa - Alonso, Modric, Isco - Bale, Ronaldo, Benzema
Real osiagnal poziom pierwszej jedenastki jakiego nie pamietam od lat. Poza prawa obrona i napastnikiem nie ma w tej sytuacji ZADNEJ pozycji, na ktorej w ogole moznaby myslec o wzmocnieniu - a jak sie Carvajal do konca ogarnie, to jedyna pozycja ktora moze byc jakkolwiek wzmocniona pozostaje napastnik. Ciekawe, co ten zespol pokaze w starciach z najmocniejszymi, skoro juz Carlo sie ogarnal z taktyka i gra wyglada coraz lepiej.



