Oczywiście, że te 2-3 mocniejsze z nazwy zespoły z drugich miejsc dostaną szlagier. Ale nie będzie takiego natłoku jak rok temu chociażby albo i dwa. Praktycznie tylko tworząc pary z City, BVB i Milanem (jeśli awansują) można ukręcić coś smakowitego. Bo co jak co, ale rywalizacja pokroju Bayern - Olympiakos, Barcelona - Galatasaray, Real - Leverkusen to na ten moment nic wielce fascynującego przeciętnego kibica, a UEFA potrzebuje już na tym etapie meczu niemal na półfinał.cruel pisze:UEFA juz zadba o to, zeby trafilo sie cos w stylu Barca - Arsenal czy Real - City, spokojnie



