Wczorajszy mecz odstany, odfajkowany, przy absolutnie najmniejszym nakładzie sił jaki dało się włożyć. Cała druga połowa wyglądała tak, jakby oba zespoły liczyły na remis w Marsylii. Napoli nie miało nawet okazji by strzelić 3 gole, Arsenal w ogóle nie miał żadnej okazji. Szkoda czerwonej kartki dla Artety, ale trzeba przyznać że sędzia wykazał się nieziemską niekonsekwencją. W pierwszej połowie Maggio i Behrami popełnili razem chyba kilkanaście fauli taktycznych i nie dostali żadnej kartki, w drugiej połowie Arteta popełnił 1 i dostał 2 kartki
Wczorajsza porażka 2:0 to odzwierciedlenie zwycięstwa 2:0 w Monachium. Kolejny dowód na to, że przy 2 klasowych zespołach nawet przy 3 bramkach przewagi nie należy lekceważyć rywala, bo może zrobić się gorąco.



