Wenger ma niesamowicie trudny orzech do zgryzienia, bo widać, że chłopaki są zajechani i trzeba trochę zmian wprowadzić. Ramsey zagrał niewiele, Wilshere nic, więc na pewno oni wyjdą w pierwszym, zapewne za Rosę i być może Flaminiego albo Artetę (wolałbym za tego drugiego). Ponadto nie obraziłbym się za Walcotta w pierwszej XI. Dałoby to nam kopa i być może coś sensownego na skrzydle przez to by się wreszcie udało zagrać. Martwi też sprawa Girouda, bo pracował cholernie ciężko z Napoli jak i z Eve i jest zamęczony, mówił o tym sam po środowym meczu. Oby podołał. No i przede wszystkim: żeby Sagna był zdrów i zagrał



