no cóż, porazkę chyba każdy brał pod uwagę, choć może nie w takich rozmiarach, tzn ze stracimy aż 6 bramek. City niszczą wszystkich u siebie, zniszczyli też Arsenal.
Na pewno nie pomogła kontuzja Koscielnego i tylko 2 pełne dni odpoczynku po Napoli, dobrze ze teraz 9 dni odpoczynku przed Chelsea (choć Arsenal może już nie prowadzić w tabeli jak ten mecz będzie grany, więc presja będzie spora). Za dużo błedą w pomocy i defensywie. Ozil niewidoczny (po meczu Per go jeszcze opierdolił, ze do kibiców nie podszedł...), Wilshere i Monreal nie ogarniali lewej strony. Flamini sam nic nie mógł zrobić w środku, a ile robił było widać jak go Wenger zdjął-City wchodzili jak w masło.
O Atkinsonie pisał nie będę, bo na to nie zasługuje.



