Brawo Carlo. Zdjąć z boiska Isco i Modrica, czyli dwóch najbardziej kreatywnych gości i zostawiając Marcelo (setki strat) samo przez się przemawia. Nie było komu organizować gry i nie było komu podawać piłki do przodu. A za zmianę nędznego Bale'a na fatalnego, F A T A L N E G O Angela, pownieneś być ciągnięty za samochodem do Madytu.
Jeden punkt marnym pocieszeniem,pomimo tego, że na niego zasługiwaliśmy.



