Nigdy nie spodziewałbym się takiego meczu. Okej - delikatna wygrana bądź remis wchodziła w grę ale nie aż taka rozpierducha londyńskiego kurnika.
Liverpool wraca na drugie miejsce w tabeli z takim samym rezultatem straconych bramek co czawski (18) jednak jeżeli chodzi o trafienia do siatki to wyprzedzamy ich az o 7 oczek.
Co więcej nasze trzy ostatnie spotkania to aż 14 strzelonych bramek przy jedynie dwóch straconych!



