Tak to właśnie jest. Pierwsza bramka - Nagatomo świetnie zgrywa Higuainowi. Druga bramka to kręcący się jak gówno w przeręblu Ranocchia. Trzecia to doskonałe przetrzymanie piłki przez Campagnaro i czwarta, w chwili gdy zacząłem myśleć, że jedynie Rolando wygląda w tym meczu na obrońcę, to żałosne odpuszczenie krycia.
A z naszej strony? Palacio, który biegając w środku wygląda jakby grał w dziada (nie to, żebym widział w tym jego winę) oraz Guarin marnujący wymarzoną setkę. Nie pamiętam kiedy wygraliśmy w lidze z Napoli na ich stadionie dlatego, taki wynik dziś mnie nie zdziwi. To tylko jeden mecz, dopiero druga przegrana, więc nie byłoby problemu gdybyśmy zrobili to o czym mędzę od tygodni (już), czyli punktowali słabiaków. No nie chce mi się liczyć, ale GDYBY tak było to gryźlibyśmy Romę w plecy. Rzeczywistość jednak jest brutalna: brak konsekwencji w postawie zespołu, brak jakości na kluczowych pozycjach, brak szczęścia i wreszcie nierzadko dymający nas sędziowie.
Jest ten cały Thohir, to teraz jest najwyższy moment na konkretne zakupy. I nie żadne tam Kovacice itd, tylko gości sprawdzonych i gotowych do gry na teraz.
Buehehe. Pandev już się zbierał do cieszynki a tu kupa.



