Masakra ten mecz. Mialem sie nie denerwowac, ale patrzac na to wszystko az mi sie humor zepsul.
Wejscie smoka Hectora, ktory naprawde moze zrobic fajna kariere. Oprocz niego na plus Oliver i w porywach Cebolla. Adrian fatalny po raz kolejny i nie ratuje go nawet asysta przy bramce Hectora.



