Zakładam, że mierna gra w drugiej połowie jest efektem chęci nieprzemęczania się przed nadchodzącymi meczami. Jednak nawet przy rozluźnieniu nie można odstawiać takich kabaretów jak przy tym stałym fragmencie gry. Już jak widać było to niezdecydowanie wśród broniących, to wiedziałem, że to się źle skończy. Tak czy siak, po raz kolejny świetny Suarez. Tak samo Henderson czy Sterling, w którego już ostatecznie zwątpiłem po meczu z Hull. Szkoda, że naprawdę utrudniliśmy sobie ten mecz, bo liczyłem, że na boisko wejdzie Alberto (który przeważnie po wejściu prezentuje się dość dobrze) czy Aspas. Mam nadzieję tylko, że nasza obrona się ogarnie. Skrtel to przy każdym stałym fragmencie gry chce podarować przeciwnikom rzut karny. Johnson już nawet w ataku nic nie daje. Oby się nareszcie ogarnął, bo jakoś wątpię, że będziemy szukać obrońcy w zimie.
Tak czy siak - cel osiągnięty. Kolejne trzy punkty i jesteśmy na szczycie tabeli.



