Juanfran rzeczywiscie uratowal nam ten mecz, nawet Costa, mimo bramek nie blyszczal tak, jak zwykle. Ogolnie niestety dosc slaby wstep chlopakow, a szkoda, bo mozna bylo zakonczyc rok pokazujac sie u siebie z dobrej strony...Levante za to wykorzystalo okazje i gralo momentami jak rowny z rownym, wlasciwie remis w tym meczu nie bylby niczym dziwnym.
Ostatnio obnizylismy loty troche, bo z Valencia tez nie do konca podobala mi sie gra Rojiblancos, a w meczu CdR rezerwowi takze przyprawili nas o niezle nerwy, tak wiec ten koniec roku wypadl chyba nie do konca tak, jak bysmy chcieli. No, ale na wyniki ostatecznie nie mozemy narzekac, wiec... Pozostaje wiec rzeczywiscie miec nadzieje, ze od nowego roku wszystko wroci do normy i nie zanotujemy jakiejs dluzszej obnizki formy.
Nie lubie tych przerw, nawet swiatecznych, a tu znow 2 tygodnie bez Atleti...



