Kobietka chciała narobić wokół siebie trochę szumu i jej sie to jak widze udało az miło patrzeć. Teraz stanie sie autorytetem moralnym co bardziej radykalnych lewaków i może zabezpieczy sobie byt socjalny jakąś lukratywna synekurą w jednej z organizacji proaborcyjnych. Tak sie robi pieniądze aby sie nie narobić.
Mi się zabawnie czyta pieniące się resortowe dzieci w ichnich mediach w reakcji na książkę o nich samych. Swoją droga czytał już to ktoś? Bo nosze sie z zamiarem zakupu.



