Zajebisty mecz Cissokho, Sterlinga i Coutinho, dobre zawody Allena i Hendersona. Skrtel i Johnson wyraźnie pod formą. Powinni obaj usiąść na ławce juz dawno. Ogólnie Liverpool jako drużyna jest w bardzo dobrej formie w kluczowym okresie sezonu co dobrze świadczy o całym sztabie szkoleniowym. To, że nie wystarczyło to na piekielnie mocnego rywala nic nie szkodzi bo tego można było sie spodziewać. Na tym stadionie o arabskiej nazwie jeszcze nie jedna drużyna straci punkt i prawdopodobnie zagości tam puchar za mistrzostwo Premier League 2014.
Kontynuujemy nasza walkę o Ligę Misiów.
PS:
Manchester City to klasowa ekipa, Yaya Toure i ten Brazylijczyk w środku to tytani pośród piłkarzy, Kompany najlepszy obrońca na wyspach, Silva i Navas niesamowicie skrzydłowi... mógłbym tak długo ale na Boga jedynego, miłosiernego, sędziowie nie musza im pomagać w zwycięstwach. Dzisiaj każda sporna decyzja na korzyść gospodarzy a i pare tych bezspornych nieuczciwie też na korzyść gospodarzy. Czekam na kamery, czipy w bramkach i technologie kosmiczną bo źle się patrzy jak dwie drużyny robią kapitalne zawody a jakiś paź przy lini z drugim paziem z gwizdkiem odpieprzają taką maniane.
PS:
Jakby ta drużyna (pisze o Liverpool) była troche bardziej doświadczona to ten mecz skończyłby się jej zwycięstwem 3-1 albo 4-2.



