Pizarro kończy się kontrakt i to on jest pewniakiem do odejścia. Szczególnie, jeśli popatrzymy sobie ile gra (a raczej nie gra) w tym sezonie - ok, trochę pomogła mu kontuzja, ale nie wydaje mi się, żeby ktoś chciał stawiać na 36-latka na przyszłość
Trzej - nie. Ale dwaj topowi czyli Lewy i Mandzu - jak najbardziej tak. Nikt się wtedy nie będzie obawiał kontuzji czyli będziemy mieli taki komfort, jaki jest np. teraz w pomocy. No i jeszcze jako potencjalna alternatywa Julian Green - jakieś końcówki ze słabeuszami BL może spokojnie grać ten 18-letni Amerykanin z paszportem niemieckim


