Chociaż nie rozumiem, jak można cos mieć do Janckera - ja tam bardzo ceniłem gościa za jego wole walki i zaangażowanie. Pamietam jak dzięki niemu (i Olliemu) zremisowalismy kiedyś wydawałoby sie juz przegrany mecz w Dortmundzie... no i brameczki, które strzelał nasz "esesman" - tak czasami ekwilibrystyczne, ze głowa mała
Ja do dzisiaj dzierżę koszulkę oryginalnego " super Mario" czyli Baslera. To tez była osobowość. Nie zapomnę jak machnął jakiś felieton do Bildu, po pierwszych meczach Francka - "on jest taki jak ja, tylko, ze jemu chce się biegać "


