Meczem ze Strugiem Tyczyn Siarka zakończyła rozgrywki w 4 lidze.
Od tamtego spotkania minęło już trochę czasu, więc korzystając z tego , że trwa sezon ogórkowy można pokusić się o chwile refleksji o dalsze losy sekcji piłkarskiej...
Jak każdy z sympatyków dobrze wie , najbliższa przyszłość Siarki jest zagadką. Nadal nie wiadomo, kto opuści nasz klub a kto w przyszłym sezonie będzie reprezentował nasze barwy....
Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że w klubie odbyło się spotkanie działaczy i sympatyków. Wszyscy zgodnie twierdzili ,że należy jak najszybciej podjąć odpowiednie i przemyślane decyzje, które poprawią sytuację drużyny. Pomysł na ratunek przedstawiał Jan Dziubiński, prezydent Tarnobrzega , który proponował utworzenie autonomicznej sekcji piłki nożnej. Wydaję się , że to rozsądny plan i gdyby udało się go zrealizować to być może pojawiłaby się realna szansa na przywrócenie miastu 3 ligi.
Taki klub i tacy kibice nie zasługują na to ,aby błąkać się po prowincjonalnych boiskach. Niestety jak na razie wszyscy zmuszeni jesteśmy do ciągłego potwierdzania swojego przywiązania do siarkowych barw. Zawstydzające porażki takie jak te z Iskrą lub Nową Sarzyną nie są dobrym sposobem na przyciągnięcie kibiców na trybuny.
Działacze stwierdzili ,że spadek do 4 ligi był w Tarnobrzegu dla wszystkich szokiem.
Jednak czy na pewno?
Czy w klubie podjęto już jakieś decyzje lub plany mające na celu uzdrowienie sytuacji? Chciałbym wierzyć ,że tak, ale ..... no właśnie czy po tak marnym sezonie jak ten ostatni możemy ufać słowom, które obiecują włączenie się do walki o awans?
Czy Ci najwierniejsi fani, którzy potwierdzili swoją wierność np. na meczu ze Stalą Mielec zjawiając się w liczbie ponad tysiąca nadal będą traktowani przez klub jak piąte koło u wozu?
Sam bardzo chciałbym poznać odpowiedzi na te pytania.
Myślą ze jest to tylko kwestią czasu i już wkrótce okaże się ile warte są słowa osób,
które deklarowały chęć poprawienia sytuacji w klubie.
Pozostaje jeszcze kwestia stadionu. Na dzień dzisiejszy przedstawia się on katastrofalnie. Kto wię czy nie jest on jednym z najbardziej przestarzałych obiektów w regionie....
A przecież nie od dziś wiadomo , że stadion jest swego rodzaju wizytówką miasta i społeczności w nim żyjącej. Zastanawiające jest, że nikt z radnych a nie jest zainteresowany w skutecznym poruszeniu tej kwestii.
Ilekroć temat został poruszany natychmiast pojawiały się wykręty ,że jest to bardzo kosztowna inwestycja i nie ma na nią wystarczającej ilości finansowych środków...
Czy to znaczy ,że o remoncie stadionu mamy zapomnieć na następne 15 lat?
Przecież nikt nie mówi ,że w Tarnobrzegu ma powstać obiekt pokroju Barcelony czy Madrytu.... Wydaję mi się ,że lepszym rozwiązaniem byłby kameralny stadion o pojemności ok. 4-5 tyś miejsc.
Jeżeli w naszym mieście udało się odnowić rynek, wybudować przyzwoitą pływalnię to i stadion staje się w tym momencie realnym założeniem...
Tym bardziej ,że mógłby być on obiektem wielofunkcyjnym służącym nie tylko piłkarzom, ale także i miastu np. przy organizacji szeregu imprez masowych.
Przecież zachowując wszelkie proporcje można by wzorem krakowskim dokonać modernizacji etapami (odnawiając kolejno każda z trybun) a nie budować wszystko od podstaw.
Skoro tak miejscowości jak Gorzyce, Wieliczka czy Myślenice pokusiły się o przyzwoite areny sportowe to jestem przekonany ,
że przy wykorzystaniu unijnych funduszy (tu swoje pole do popisu miałyby miejscowe władze) również Tarnobrzeżanie mogliby cieszyć się z nowego stadionu.
Jednak jak na razie nie pozostaje nam nic innego jak czekać i słuchać kolejnych deklaracji. Miejmy nadzieje , że nie bez pokrycia....
P.S Polecam


