Jancker był taki trochę chimeryczny, ale dawał drużynie dużo walki i zaangażowania.
A takich liderów jak Kahn, czy Mario to dzisiaj już dużo po boisku nie biega. A do tego Effenberg, który po prostu miażdżył wszystkich swoją charyzmą lidera.
Oj to była chyba jedna z najbardziej charakternych drużyn w historii.



