Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17050
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5301
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: DDK » 05 sty 2014, 20:40

Duch pisze:Łojezusmaria. Znowu nie rozróżniasz dwóch spraw. Twoja wolność sumienia i samostanowienia mieści się właśnie w pewnych ramach prawnych. Możesz mieć pewne reguły w dupie, ale stawienia się ponad wszystkim to już lekka przesada.

Dla Ciebie to nic złego, ale sobie przejdzie na czerwonym i spowodujesz wypadek na drodze, to już nie stanowisz tylko sobie. To samo z jeżdżeniem bez światła. Wpadniesz na kogoś po ciemku i go połamiesz, ale luz, bo sumienie Ci pozwala więc nie ma sprawy. Przykłady takie lewe, ale bazujemy na tym co napisałeś.
Nie stawiam się ponad wszystkim. Uważam po prostu że prawo w niektórych kwestiach jest głupie i nieprzestrzeganie go nie uważam za złe. W drugim akapicie podajesz trochę skrajne przypadki, ale ok. Jeżdzenie bez światło jest ok, ale spowodowanie wypadku już nie. Z tym że równie dobrze możesz spowodować wypadek nie łamiąc prawa. Co wtedy? ;)
masacra pisze:DObro i zło, podobnie jak prawda, istnieją obiektywnie, niezaleznie od czyjegoś sumienia. Niezależnie nawet od stu milionów sumień. To, że w starożytnej Sparcie sumienie pozwalało ludziom na wrzucanie do kanionu upośledzonych noworodków to nie znaczy wcale, że to było dobre. Tak, jak dzisiaj, to, ze w niektórych krajach aborcja i eutanazja są prawnie zalegalizowane, a 100 milionom ludzi sumienie pozwala na skrobanki nienarodzonych i usmiercanie obłożnie chorych to tez wcale nie znaczy, że to jest dobre!
własnei o to mi chodziło. Nie zawsze to co mówi prawo jest dobre, a to co zabrania jest złe.
masacra pisze: Oczywiście, że prawo stanowione przez ludzi nie zawsze jest dobre. O tym co jest dobre a co złe mówi człowiekowi Bóg, nie żadne głosy, ani nie inni ludzie, ani nawet nie wewnętrzne poczucie sprawiedliwości czy moralność i sumienie, jak kto woli. Takie przekonania prowadzą potem do relatywizacji dobra i zła. Tylko niebywała arogancja i jeszcze większa pycha niektórych (palcem pokazywac nie będę, domyślcie się sami) pozwala im na przekonanie, że mogą decydować o tym co ma być dobre, co złe i gdzie jest w tym wszystkim prawda. Wszystkie te trzy wartości istnieją niezaleznie od widzimisie jakichś grubo podejrzanych ludzików

A takimi pierdołami jak wyżej wymienione to bym sobie dupy nie zawracał. Szkoda życia na rozkminianie takich błahostek.
Domyślam się, możesz pisać prosto do mnie, nie martw się - nie obraże się ;) A powiedz mi co w przypadku gdy nie wierze w Boga? Ty uważasz, że człowiekowi mowi to Bóg, a co ma sobie mysleć osoba, która wiarę w Boga (dla niej - coś wyimaginowanego) jest głupota? To osoba pomyśli tak - skoro im Bóg mówi co jest dobre, to mi krasnoludki mogą, nie? Ja tak nie myśle, bo mam całkowicie inne podejście do wiary. Natomiast jesli ktoś mówi że tylko Bóg może mówić co jest dobre a co złe, to też uważam trochę za hipokryzję. Dla Ciebie - Bóg, dla mnie - sumienie.

Wróć do „Hyde Park”