Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 06 sty 2014, 11:12

Ech ten mecz dopiero daje poczucie siły :bicz:
Początkowo byłem bardzo zaskoczony tym jak głęboko cofnięty był JUVE. Wyglądało to na kompletnie dominującą Romę, która wysoko ustawiona świetnie zablokowała JUVE w okolicach pola karnego. Jednak czytając wypowiedzi Conte i Bonucciego można odnieść wrażenie, że JUVE o taki przebieg spotkania chodziło. JUVE cofnął się głębiej by nie dać Romie szans na kontry, boki pomocy grały zdecydowanie bliżej obrony niż zwykle, co odcięło od gry Gervinho i Ljajicia. W efekcie atak Romy przeprowadził tylko jedną jedyną akcję. Na samym początku meczu Bonucci ruszył z piłką na połowę rywala i dał ją sobie odebrać przez co Roma wyszła czterech na dwóch. Na szczęście idealnie skasował tę akcję Chiellini, który był wczoraj po prostu monstrualny i dzięki niemu, oraz bardziej defensywnej postawie boków pomocy Roma została całkowicie rozbrojona w ataku. Owszem dalej dominowała w posiadaniu piłki, ale to nie było zagrożeniem. Conte w starym włoskim stylu wygrał ten mecz defensywą.
W jednym mnie Roma rozczarowała. Skoro JUVE zagrał zachowawczo, należało spodziewać się, że będzie ciężej o bramki. Tymczasem gol padł już przy pierwszej okazji. Świetnie pokazali się Tevez i Vidal, ale z perspektywy Romy to bramka Benatii, który wdał się z walkę z Llorente i przez to cofnął się o dwa kroki za daleko. Gdyby nie to Vidal po prostu by był na spalonym. Przy drugim i trzecim golu znów zawalił środek obrony. Zwykle perfekcyjna para stoperów Romy po prostu nie poradziła sobie we wczorajszym meczu i to jest dla mnie sporą niespodzianką. Benatia do tej pory był najlepszym defensorem tego sezonu. Naprawdę obawiałem się, że kompletnie rozbroi Teveza lub Llorente, tymczasem gdy JUVE szedł do przodu Roma zaczynała pękać i w konsekwencji mamy wysoką wygraną mimo iż wcale tak wiele tych akcji ofensywnych nie było.

Koniec końców najbardziej mnie cieszy, że Roma mocno poczuła tę porażkę. Giallorosi tak jak Napoli wraca z Turynu nie tylko z przegranym meczem na koncie, ale i z gryzącym przeświadczeniem, że z tym JUVE konkurować nie są w stanie. De Rossiego ten fakt uwierał nawet za bardzo :lol: Mamy więc 18 kolejkę i rywale do mistrzostwa zostali przez JUVE własnoręcznie wyeliminowani. Ślicznie!

Roma po 10 kolejkach miała komplet punktów i 5 punktów przewagi nad JUVE. Minęło 8 kolejek i są już 8 punktów za nami :o

Wróć do „Włochy”