Tak, oddał strzał, uderzył w De Sanctisa. A wg whoscored miał ogólnie 5 kontaktów z piłką. Trudno też mu zarzucać słaby występ: wszedł jak było pozamiatane i chodzone do końca meczu. Pomocnicy nie mieli wtedy już za dużo do roboty.wloski pisze:W ogóle pytanie, czy wczoraj Marchisio dotknął piłki?


