Innym mankamentem z kolei była dziś murawa w Rzymie. Boisko jest strasznie wąskie co sprzyja w grze pressingiem i podwajaniu krycia. Rywal nie zagra szeroko, nie rozciągnie akcji a co za tym idzie szyków obronnych. No i dziś boki pomocy nie istniały.
Osobny akapit dla Guarina, któremu coś się zaczyna we łbie przewracać. Najpierw aż prosi się o czerwień i wdaje w niepotrzebne przepychanki z Radu, potem wyraźnie niezadowolony opóźnia zejście z murawy. Oby nie był to wpływ zawirowań wokół jego osoby względem zainteresowania ze strony klubów z Anglii. Bo jeśli na tym etapie sezonu Kolumbijczyk zacznie grac na transfer, będziemy w czarnej dupie



