Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
szefu91
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2357
Rejestracja: 24 maja 2012, 16:21
Reputacja: 65

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: szefu91 » 11 sty 2014, 20:55

W ataku wielkie nic, tylko Pedro mi imponuje walecznością. Sanchez chyba wrócił do swojego prawdziwego 'ja', oczywiście nie mógł pokazać się w pełni w pierwszej połowie, bo większośc ataków szła drugą stroną, ale mimo wszystko liczyłbym na więcej. Cesc w ataku na poważnych rywali się nie nadaje i to jest prawda już tak dobrze znana, jak faule Madrytu.
Spokojnie są do ogrania na Calderon, ale raczej bez Messiego lub Neymara się nie uda strzelić. A stracić można w każdej chwili.
Tak czy inaczej powiedziałbym, że czas działa na korzyść Barcy - bliżej wejścia pewnego Argentyńczyka na boisko, który nawet w plażowej formie może posprzątać i zgarnąć 3 pkty.

E; katastrofalny mecz, kolejny już raz nie możemy wcisnąć im bramki. Do niedawna dostawali po dupie jak się patrzy, ostatnio to trzy spotkania i zaledwie jeden strzelony gol, więc coś jest nie halo. Grają solidnie w defensywie, ale żeby cały atak Barcelony sprowadzał się do dwóch strzałów w światło bramki - słabo. Zawodzi pomoc, która stwarza zdecydowanie zbyt mało sytuacji; nie tak dawno potrafili zdominować każdy środek, a teraz poważnie obawiałbym się duetu Fernandinho-Toure. Formacja ataku w dzisiejszym spotkaniu również cieniutko. Trzeba ogarnąć poślady, bo wjeżdża najważniejszy etap sezonu i bardzo prawdopodobne jest, że na końcu do gabloty nic nie trafi.

Wróć do „Hiszpania”