Ale mnie nie obchodzi to, czy Polański poniósł karę, czy mu ofiara wybaczyła, czy inne aspekty tej sprawy, nie chodzi mi nawet o wyciszenie jednej poprzez drugą, czy porównywanie tych dwóch spraw - to mnie naprawdę nie interesuje.
Ja tylko chciałbym poznać meandry mózgu Pani Michalik, bo nie wiem czy dobrze rozumuję, więc chciałbym się dowiedzieć czy, stosując kryteria identyczne jak w sprawie Józefa W. (jest oskarżony, więc mogę tak napisać chyba, prawda?), to Pan Polański nie został Szwajcarem.


