DRAMAT. Jeden frajersko stracony w przedostatniej kolejce punkt z jakimiś leszczami odebrał mi mistrzostwo...
Lekko poprawiła się gra w obronie, ale to też tak średnio bo straciłem aż 52 bramki czyli prawie tyle co 15 Cambur czy 11 Roda, tyle że tak wysoką pozycję w tabeli zawdzięczam aż 82 trafieniom, co było najlepszym wynikiem w lidze. Jak w przyszłym sezonie nie zdobędę mistrza to chyba znak, że czas skończyć z tą karierą, chociaż to nawet całkiem niezły save jest. Pozytywem w tym wszystkim na pewno jest bezpośrednia gra w Lidze Mistrzów, to jakieś profity będą.

Jak już pisałem przy okazji pierwszego sezonu musiałem liczyć się z odejściem Finnbogasona, bo zażyczył sobie całkowicie nierealnej jak na realie Heerenveen pensji, na co niestety pozwolić sobie nie mogłem. Trochę zajebałem się przy jego sprzedaży, bo ustaliłem sobie, że za mniej niż 15 milionów go nie sprzedał, i nawet pojawiła się oferta dość zbliżona do tej kwoty - od Anży za 12, niestety głupi byłem, odrzuciłem. Koniec końców sprzedałem go za 9,75 do Lille pod sam koniec okna transferowego. Najśmieszniejsze, że to głównie od jego sprzedaży zależała budowa składu na następny sezon, więc dopiero pod koniec okresu transferowego udało mi się skompletować kadrę. Jakoś musiałem załatać dziurę w ataku, gdyż zostałem z całkiem niezłym, ale jeszcze niezdolnym do ciągnięcia drużyny do sukcesów - Zikoviciem. Dlatego też sprowadziłem Esmaela Goncalvesa za 2.1 miliona z Rio Ave, który okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Nie dość, że godnie zastąpił Finnbogasona, to jeszcze pobił jego wynik strzelecki z poprzedniego sezonu. W ogólnym rozrachunku sprawdzał się o wiele lepiej od Islandczyka strzelając 24 bramki w 32 występach, co zagwarantowało mu koronę króla strzelców wyprzedzając o trzy bramki znakomitego Pelle.
Firmino i Bianchetti bardziej do uzupełnienia kadry, chociaż obaj sprawdzali się całkiem sensownie przez cały sezon.
Jak zwykle gwiazdą ligi i Heerenven był Magnus Wolff Eikrem, który w 30 spotkaniach wykręcił zawrotną liczbę 20 asyst i 8 bramek, i ponownie miał najwyższą średnią z całej ligi. Nie wiem czy uda mi się go utrzymać w zespole, być może perspektywa gry w Lidze Mistrzów go przekona, ale jeżeli za Finnbogasona zażyczyłem sobie 15 milionów to za Eikrema planuję dostać coś powyżej 20 milionów.



