Potwierdzam wyniki. Aż musiałem zagrać kilka próbnych meczów w sezonach on-line, żeby sprawdzić inne techniki strzału. Swoją drogą, to pomijając te kilka dwumeczów w tym turnieju (które były dla mnie zaskoczeniem), tak właśnie było w poprzednich. Jak czułem, że mam okazje, to zawsze przegrywałem. Ot, te nie wykorzystane powodują zabójcze kontry.
1.Obrona jest wysoko i wszyscy zamiast wracać biegną dalej na bramkę przeciwnika.
2.Człowiek jest zawiedziony, tym że nie strzelił i jest rozkojarzony.



