Co ten Cristiano stał się denerwujący mniej więcej od meczu z Valencią. Dzisiaj przełamał wszystkie granice. Napierdala z jakiś [ch**] pozycji, marnuje setki, nie podaje do lepiej ustawionych kolegów. Niech mu jutro już dadzą tego Balona i chcę starego Ronaldo, bo z cracka nad crackami w krótkim czasie popadł w tę drugą skrajność.
Dobrze, że obrona się ogarnęła, są trzy punkty i to najważniejsze, ale powinno być dużo mniej nerwów.



