Zasługuje, co nie znaczy, że prezentuje z trójki wymienionej najwyższy poziom. Od kilku tygodni najlepszym graczem na globie jest Suarez, Ronaldo był nim przez jakiś tam krótki czas i właściwie wyszedł z cienia Messiego tylko dlatego, że ten się połamał. Trochę szkoda, że Portugalczyk nie zdobył nic prócz Superpucharu i w większości te jego bramki miały wartość mocno średnią i trochę szkoda, że wokół jego i Złotej Piłki unosi się dziwny dym vide przedłużanie głosów czy jakaś maniana na bernabeu, ale niech ma wreszcie upragnioną ZP. Tyle ode mnie.
Chciałem się skupić na wynikach Urugwajczyka i znów mi nie wyszło.



