Losowe jest podobno promieniowanie kosmiczne, wszystko inne ma jakąś prawidłowość i logikę, wybory zdobywcy ZP też. Tak więc:
- ZP to nagroda dla najlepszego piłkarza
- Messi i Cristiano to od 5 lat najlepsi piłkarze na świecie. Oni i długo nikt
Dwaj w/w potwierdzają taki stan rzeczy indywidualną grą na poziomie nieosiągalnym dla nikogo. Logiczne wiec, że to któryś z nich wygrywa ZP tj lepszy z tej dwójki(dla mniej przynajmniej)
Gdyby Cristiano był na poziomie Riberiego to Michał M słusznie by się oburzał, dlaczego portugalczyk wygrał, ale przecież Ronaldo nie jest na poziomie Riberiego - jest dużo lepszy. Więc o co kaman ?
Czasy się zmieniły, nie jest jak 10 lat temu, gdy mieliśmy szeroką czołówkę 6-8 topowych piłkarzy a co roku, ktoś dochodził/wypadał/wracał. Wtedy mogli wygrywać ci którzy byli znakomici w tym roku i zdobyli jeden puchar więcej



