Jak dla was Ribery i Ronaldo grali na zbliżonym pozimie w LM, gdzie Ribery był motorem napędowym Bayernu z Arsenalem, Juve i Barcelona, a Ronaldo rozstrzelał Galate,to ok. Nie będę na sile do nikogo nie przekonywał.
Co do Ronaldinho sam sobie odpowiedziałeś, gdyby zagrał coś na MŚ, to może by wygrał. Przypomne tylko, że nawet w głosowaniu nie był blisko zwycięstwa (4 miejsce, 73 głosy, 100 mniej od Włocha). O klasie Cannavaro, nie ma co dyskutować, bo widać, że dużego pojęcia o jego grze nie masz.



