O jakim bombardowaniu mówisz? od kilku spotkań nic się nie zmienia. Gramy piłką tak długo, jak przeciwnik nam na to pozwala. Im bliżej bramki tym trudniej. Żadnej składnej akcji, wszystkim rządzi przypadek (szczególnie dzisiaj na tym bagnie). Owszem, kilka tych przypadkowych akcji mogło się skończyć bramką, ale bramkarz przeciwnika, w przeciwieństwie do naszego, potrafi w trudnych sytuacjach pomóc zespołowi.coco pisze:niewiarygodne, po prostu niewiarygodne... wszystko przeciwko nam, ja się już Walterowi na tych konferencjach nie dziwie, że gada że gramy dobrze a nam nie wpada nic, no to jest kur*a nie pojęte że bombardujemy bramkę jak się da a kompletnie nic nie wpada
Każdy inny trener od sezonu 2010/11 byłby przez was wyzywany od parów, wuefistów i innych takich. Co takiego zrobił Mazzarri, że ma u was taki kredyt zaufania? I co musi zrobić by to zaufanie stracić?



