Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mzatlanta
Kapitan
Kapitan
Posty: 3373
Rejestracja: 18 sty 2011, 0:55
Reputacja: 7
Lokalizacja: Koszalin

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: mzatlanta » 19 sty 2014, 23:22

Co do Costy to prawda, od kiedy zagubil swoja bramkowa celnosc zaczyna z niego frustracja wychodzic...Nie lubie, jak sie tak zachowuje, ale coz, ten typ tak ma :? Ogolnie co do meczu, to ciezko cokolwiek konstruktywnego napisac. Wiadomo bylo, ze mozemy sie spodziewac, ze rywal nam postawi trudne warunki, ale nasz spadek formy, nie tylko w ataku, ale ogolnie, jest faktem, stad tez wyniki osiagamy takie a nie inne- i tak nie sa zle w porownaniu do gry. Mam nadzieje, ze to nie przejdzie w jakis trwalszy kryzys i powoli sie podniesiemy, tu juz pole do popisu dla Cholo. Inna sprawa,ze rzeczywiscie grajac ciagle niemal takim samym skladem a wiadomo, ze kalendarz ciezki, ryzykujemy "zmeczenie materialu", tak wiec w najblizszej przyszlosci dobrze by bylo zobaczyc troche przetasowan w skladzie. Przynajmniej w lidze powinnismy moc sobie na to pozwolic, jako, ze mecze z wiekszoscia zespolow z czolowki mamy juz w zasadzie za soba.
Druga polowa spotkania to byla tragedia a ten karny, choc sluszny i strata 3 punktow to dla nas kara, ale tez poziomem gry nie ostawalismy jakos mocno, zeby mozna bylo powiedziec, ze Sevilla zremisowala niezasluzenie.
No i ten lider uciekl, to tez troche boli jednak... :(

Zapomniec o tym meczu i jechac dalej, troche pracy przed nasmi, zarowno na treningach jak i tej mentalnej.

Wróć do „Hiszpania”