Mecz w ogole taki, jak gramy ostatnio, nawet powiedzialabym, ze zagralismy dzis troche lepiej pomimo, ze nie podstawowym skladem a i tak wyszlo tak sobie a i wynik kiepsciutki...z taka przewaga to nie wiem, czy jestesmy faworytem i bedziemy musieli wykonac mega prace na San Mames. Bedzie ciezko.
Wlasciwie trudno powiedziec, czy dopadl nas jakis wiekszy kryzys, czy to po prostu zmeczenie?Cholo twierdzi, ze fizyczna forma chlopakow jest ok, chyba nie przestalismy chciec wygrywac?Wiec co jest nie tak?Ja nie wiem, ale mam nadzieje, ze wie Cholo, bo jego w tym glowa, zeby to jak najszybciej minelo.
Wiadomo bylo, ze kalendarz napiety i ten trudniejszy moment kiedys nastapi, ale nie chce nawet myslec, ze moglibysmy (tfu, odpukac) zaprzepascic to, co osiagalismy przez tak wiele czasu...Musi byc lepiej. Na razie jeszcze wyniki na nasza korzysc, ale co bedzie za jakis czas?na poczatku sezonu zastanawialismy sie: a co bedzie, jak Coscie gdzies przepadnie forma?Kto bedzie bramki strzelal?Jest sie o co martwic
Jedyna pociecha, ze w lidze najtrudniejsze mecze mamy poki co, za soba, zobaczymy, jak nam sie bedzie gralo dalej. Najblizsza okazja w niedziele. A potem trzeba zebrac wszystkie sily i motywacje na rewanz z Athletikiem!



