Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7172
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 682
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Bassu » 26 sty 2014, 9:45

Nie chce mi się wierzyć, że takie z Was staruchy, które pamiętają dokładnie jak to było ze startem SAFa. Oczywiście, też w pewnym momencie mnie poniosło i naściągałem tych meczów z lat 80 tych całą masę. Wydaje mi się, że jednak różnica pomiędzy szkockimi trenerami jest ogromna. Fergusonowi było ciężko bo nie dostał poukładanego zespołu (jak to wyżej samael pisał) i nie miał aż tylu dobrych zawodników. Temat jest tu wałkowany odkąd Moyes jest trenerem. Nie wiem czy jest taka potrzeba. Osobiście piszę o zwalnianiu naszego nowego trenera zaraz po meczach, bo wtedy szlag mnie trafia. Jeśli jednak patrzeć na to jak działa United, trzeba zrozumieć że on i tak będzie dalej budował i ma duży kredyt zaufania. Na razie na boisku nie ma niczego co mogłoby dawać jakieś nadzieje (poza Januzajem). Jest ryzyko, że będziemy notować zjazd w tabeli tak jak Milan czy Inter chociażby. Nie można jednak wyciągać wniosków z samych obserwacji i lektury bo nie wiemy jak to wszystko trybi w głowie Moyesa. Na razie koleś lata po europie i ogląda. Nie wiadomo po co i kogo. Widać jednak zaangażowanie i frustracje, szczególnie po przegranym półfinale z Sunderlandem. Trochę nierealistyczne są dla mnie te gdybania o Kroosie czy Reusie. Po sadze z Fabregasem, myślałem że boss będzie bardziej stąpał po ziemi, a tu jednak bez zmian. Chętnie jednak przywitam u nas Shawa i uważam, że byłby to złoty strzał.

Nie wiem czy Mata będzie dla nas przełomowym transferem, czy zaspokojeniem potrzeby kupienia kogoś na zasadzie alibi, że przecież są transfery. Sam zawodnik wydaje się być zadowolony i myślę, że da nam wiele kombinacji w ofensywnej grze. Przede wszystkim oczekuje dobrych asyst, bo tych brakuje najbardziej. Jeśli Mata i Januzaj zagrają na skrzydłach, a Rooney i RVP wrócą do gry, będzie czym straszyć.

Teraz tylko pytanie, jak załatwić sprawę z zawodnikami takimi jak Cziczarito, czy Young? Ewidentnie nie widzę dla nich miejsca w drużynie. Ten pierwszy robi co może żeby grac na najwyższym poziomie, jednak przy powrocie etatowych napastników, będzie znowu 4 snajperem w drużynie. Dla Meksykanina najlepszą drogą jest droga ewakuacyjna i piszę to, bo darzę gościa sporą sympatią. Ma całą karierę przed sobą i szkoda, żeby grzał u nas ławę. Fajnie jakby przeszedł do jakiejś hiszpańskiej drużyny gdzie chyba bardziej mógłby pokazać swoje walory. Natomiast Young mimo paru dobrych meczów, jest w tym klubie wydmuszką i dziwi mnie, że jeszcze figuruje w drużynie.

Wróć do „Anglia”