Taka Roma mogła sobie pozwolić na szaleństwa bo potrafili swoich graczy opchnąć za konkretne pieniądze i z samej kasy za Lamelę kupili sobie Strootmana i Ljajicia. Dwóch młodych i perspektywicznych graczy którzy mogą stanowić o sile drużyny przez najbliższe lata. A przecież sprzedali jeszcze Marquinhosa i Osvaldo, co wciąż daje im olbrzymie pole manewru na rynku transferowym, bo chyba nikt nie ma wątpliwości że kasa w Rzymie jest. Doszli jeszcze Gervinho i Benatia a i tak klub mercato zamknął na plusie. Teraz zimą doszedł hot stuff Nainggolan bo bez problemu było Romę na niego stać. Można? Pewnie że tak.
Fiorentina podobnie, sprzedaż Ljajicia i Joveticia sfinansowała im praktycznie całe mercato. I zapełnili po nich lukę sprowadzając Gomeza i Ilicicia oraz wypożyczając Cuadrado.
Jak przy tych dwóch klubach wygląda polityka transferowa Interu? Żałośnie. Pereira za ktorego daliśmy 11 baniek teraz siedzi na półtorarocznym wypożyczeniu w Sao Paolo. Belfodil - 7,5 bańki lada moment na wypożyczeniu w QPR po zaledwie połowie sezonu. Wcześniej Coutinho do Liverpoolu za 10 i Sneijder za śmieszne 7,5 miliona w Galatasaray. Julio Cesar za darmo w QPR. A potem łatanie dziur i pojawia się taki Kuzmanovic czy inny Gargano. Półśrodki półśrodków. No sam powiedz że to nie wygląda jak kolejny odcinek Monty Pythona



