Kolejka ewidentnie pod nas,Arsenal i CFC pogubili punkty,a już w poniedziałek przyjeżdża na Etihad Mourinho,więc jest szansa by odskoczyć jednemu z najgroźniejszych rywali do majstra na 6pkt.Kanonierzy podejmują na Emirates czternaste w tabeli Crystal Palace i raczej punktów nie pogubią,ale oni mają przed sobą bardzo trudny terminarz,więc wcześniej czy później noga im się powinie.Jednak nie ma co oglądać się na rywali tylko trzeba skrupulatnie gromadzić punkty.
Nie chcę tutaj spuszczać się nad Pellegrinim,bo czas na pdsumowanie jeszcze nie ten i jego pracę oceniać będę po zakończeniu sezonu,ale trudno nie wspomnieć iż prezentujemy się ostatnio wręcz wybornie.Gramy z polotem i finezją,strzelamy mnóstwo bramek,a co najważniejsze golimy wszystkich po kolei
Jedyne co martwi to uraz Aguero szczególnie,że dwumecz z Barcą za pasem.Nie wiem co tam dokładnie się stało i ile Kun będzie pauzował,ale liczę iż zdąży wykurować się właśnie na potyczkę z Dumą Katalonii,bo jego brak może zadecydować o wyniku tego dwumeczu.W lidze pewnie zastępować go będzie Jovetic,który w końcu jest dostępny i wczoraj zdołał pokonać Llorisa,choć widać było iż popularny JoJo jeszcze słabo rozumie się z resztą drużyny i ma spore zaległośści treningowe.Mimo to z CFC zagra raczej duet Dzeko/Negredo.
Na koniec jeszcze kilka słów uznania dla................menadżera Spurs,który nie zrzucał winy za porażkę na arbitra i kontrowersyjną decyzję o przyznaniu City karnego i wyrzuceniu z boiska Rose'a,a potrafił docenić klasę rywala.Szacunek panie Sherwood



