Przyznam że trzymałem "kciuki " na starcie za Birsę, Matriego(:P prawda) i mimo że nie jestem zwolennikiem Marokańczyka jako "tego " transferu, to też życzę Mu i Nam chwil wspólnych radości.
Na kolacji Galliani - Taarabt był (jest)agent który pilnować miał transferu Biabiany'ego do Chin.
dyrektor generalny Il Diavolo przed wejściem do restauracji Giannino: 'Taarabt, to zawodnik, którego śledzę od czasu, gdy grał w angielskiej Serie B. Posiada on wielki talent. Udaje mu się przedryblować zawodnika, próbuje to robic, a ja lubię takiego typu piłkarzy. Jest bardzo zadowolony, widziałem go dzisiejszego wieczoru. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi.'



