I oczywiście dodam, że te żale jaki to Bayern bogaty, monstrum, kolos itp. a Borussia to tylko skromny Robin Hood powtórzę po raz kolejny - Bawarczycy swoją pozycję, renomę, finanse wypracowali absolutnie samodzielnie. Nie są finansowani przez oligarchów z zewnątrz (zresztą w Niemczech to niedopuszczalna prawnie choć za kilka lat usłyszycie o RB Lipsku), nie biorą kredytów z pożyczek od UE, wszystko przeprowadzane jest jawnie, legalnie (ot, choćby taki transfer Goetzego). Sprawa Hoenessa? To jego prywatne "machlojki" (poczekajmy na wyrok), w klubie wszystko jest doskonale zarządzane. Borussia lubi z siebie robić "sierotkę" i biblijnego Dawida zapominając, że kiedy Bayern sumiennie rozporządzał funduszami oni oszaleli i niemal przestali istnieć. Brawo. Uratował ich m.in Bayern (ależ oni niedobrzy!) i Uli, który po dziś dzień jest udziałowcem w BVB (posiada dość sporo akcji klubu). A z nudów ratują także inne kluby np. Alemanię, Bochum, Hansę, TSV (nawet pozwalają im grać na AA choć nie mają do tego prawa). Zaiste Bawarczycy to olbrzym, który pożera całą ligę i niedługo nie będzie miał z kim grać.
W ogóle w zeszłym sezonie 17 z 18 klubów BL przyniosło dochody (!). Ewenement w skali świata.



