Po raz pierwszy od dłuższego czasu mamy duże szanse na TOP 4. Prawdą jest, że skład mamy dość, powiedzmy, niezrównoważony. Styczeń był dobrą okazją by to trochę zmienić. Według mnie Brendan po meczu z Tottenhamem odnalazł idealne dla nas ustawienie, gdzie jednak podstawą jest trójka dobrych pomocników. No i co wtedy się dzieje? Wypada nam Allen i Lucas. Choć ten drugi nie jest w za dobrej formie, swoją robotę robił. Wtedy z nieba spada nam styczeń. A my co robimy? Zajmujemy się Salahem już od dłuższego czasu. I po co? Poświęciliśmy na niego o wiele za dużo czasu, by Chelsea przyszła i w kilka dni dopięła transfer. Jeszcze jakiś czas temu poszły plotki na temat naszych negocjacji z Basel (oczywiście, to jest nic pewnego, ot jakiś gość chyba ze znajomościami, więc wiadomo
I teraz kwestia walki o czwórkę. Zapowiada się wyrównane starcie. Według mnie najgroźniejszym, na tę chwilę, dla nas rywalem jest Manchester. No po prostu sobie nie wyobrażam ich poza ligą mistrzów. Pytaniem jest jak zadziała na nich przyjście Maty. Evertonu i Tottenhamu też nie ma co skreślać. Co do tych pierwszych - według mnie najważniejszy jest dla nich szybki powrót Lukaku. Tottenham poczuł krew i pomimo tego, że większą część sezonu można było się z nich śmiać, dzielą nas tylko trzy punkty. Mamy teraz więcej wyjazdów na stadiony ekip ze środka tabeli. Ważne jest, by nie potracić tam punktów. Na Anfield przyjeżdżają do nas wszystkie wielkie ekipy (tylko wyjazd na OT), a tam raczej możemy ugryźć każdego ligowego rywala. Zobaczymy. Coś jeszcze miałem napisać, ale nie pamiętam.
I w tej kolejce nasi bezpośredni rywale mają dość trudne mecze. Nie pogardziłbym jakby któryś stracił punkty. Może zadziała legendarna noga Charliego Adama? Ostatnio to przewidziałem. Oby teraz też.



