Liverpool przede wszystkim nie będzie płacił piłkarzykom i agentom piłkarzyków jakiś absurdalnie wygórowany kwot, stąd te niepowodzenia. Nic na siłę.fieldy pisze:Liverpool od lat nie gra już w Lidze Mistrzów. Może nie jest aż tak atrakcyjny dla piłkarzy, jakby się kibicom wydawało?
A po przeczytaniu posta Sergiusza miałem face demolation. Co za pokolenie, wychowane na transferowym rynku. Coś z konsumpcjonizmem musi to byc związane chyba. Kupic, kupic, nieważne za ile, nieważne co byleby kupic, bo jak nie kupic to tragetion.
Ja sie ciesze, że nie zrealizowaliśmy wszystkich planów transferowych, bo wtedy Flanagan ze Sterlingiem pewnie pogrywaliby sobie w FIFE na playstation, a nie w Premier League. A w kolejce jest świetny Jordon Ibe. Wole takie transfery niż sciągac za 20 grubych baniek jakiegoś ruska co moze skonczyc jak Arszawin gwiazdka jednego sezonu.



