Ja jakimś wielkim fanem Robinho nie jestem, ale przecież to naprawdę dobry gracz, ale zajechany fizycznie. W każdym sezonie nawet będąc w słabszej formie notuje sporo asyst i coś strzeli. A to, że nie ma zmiennika to jest fakt. To samo tyczy się Kaki. Obaj są fizycznie zajechani i to się odbija na ich formie. Zresztą śmieszy mnie to, że z jednej strony jedzie się po Robsonie a nic się nie wspomina o Kace, który tak naprawdę nie rozegrał kilku dobrych spotkań w tym sezonie.
Ja na przykład nie miałbym nic przeciwko jeżeli Robinho byłby zmiennikiem Faraona. Jak widać Robson nie stwarza problemów, zarabia teraz mniej niż niedawno a w pełni formy może nam dać jeszcze sporo. Gdybyśmy nie mieli go w sezonie mistrzowskim to Scudetta by nie było. To był jedyny wtedy piłkarz, który rozegrał cały sezon na równym poziomie.
Przejdźmy do Balotelliego. Naprawdę żałosne jest pisanie, że to wyimaginowany talent. Talent to on ma wielki i to jest niepodważalne (to samo tyczy się Pato). To, że na razie nie wyciąga z niego tyle ile może to już inna sprawa. Jemu talentu nie brakuje - brakuje mu chęci, zaangażowania takiego jak na przykład ma Ronaldo, który niesamowicie połączył wielki talent z jeszcze większą pracą. Nawet teraz gdy jest na topie to pracuje równie dużo. Bez pracy na samym talencie się teraz daleko nie zajedzie.
Fakt jest taki, że gdyby nie Balotelli to byśmy w tym sezonie w LM nie grali a obecnie bylibyśmy jeszcze bliżej grupy spadkowej.
A teraz najważniejsze co do Mario. Radzę oglądać jego grę odkąd przyszedł Seedorf, bo to jak na razie całkiem inny Balotelli niż jeszcze miesiąc temu. Pracujący na całym boisku, stosujący pressing i ma całkiem inne nastawienie. Na razie idzie ku dobremu. Jestem przekonany, że do końca sezonu da nam sporo pociechy jeszcze a później pewnie da pociechy gdy trzeba będzie wyrównywać straty brakiem LM. A jeszcze jedno - SFG też trzeba umieć wykonywać.



