Tu nie chodzi tylko o gesty a o postawę na boisku. Mario wreszcie "gra" z zespołem i do tego jest decydujący. Może rzeczywiście słowa Seedorfa, że jeżeli będziesz kogoś traktował jak mężczyznę to będzie się zachowywał jak mężczyzna okazały się prawdziwe. Może po prostu Mario potrzebował kogoś takiego jak Clarence wokół siebie.Reakcja Balo po bramce - gest w stronę Seedorfa i ten wyraz twarzy, o zmianie jaka zaszła w Mario po przyjściu Seedorfa, mówią same za siebie.



